Kampania wyborcza rozkręciła się w najlepsze. W Sobótce, oraz w sołectwach pojawiły się bilbordy, banery, plakaty z wizerunkami kandydatów. Niby nie ma w tym nic zdrożnego, wszak kampania rządzie się swoim kalendarzem i swoimi prawami. Ale czy na pewno?

Oficjalnie rozpoczęła się już kampania wyborcza. W pościgu o fotel burmistrza niektórzy zapominają  nie tylko o zasadach gry fair play, ale i prawie. 

Jeden z kandydatów postanowił zwrócić na siebie uwagę wyklejając wiele miejsc w przestrzeni publicznej. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że naklejanie materiałów wyborczych bez zgody właścicieli miejsc, a co gorsza w miejscach takich jak wiaty przystankowe, słupy napięcia i o zgrozo znaki drogowe stanowią najzwyczajniej w świecie naruszenie obowiązujących przepisów prawa, a dokładnie

Art. 63a. § 1. Kto umieszcza w miejscu publicznym do tego nieprzeznaczonym ogłoszenie, plakat, afisz, apel, ulotkę, napis lub rysunek albo wystawia je na widok publiczny w innym miejscu bez zgody zarządzającego tym miejscem,podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny.

  • 2. W razie popełnienia wykroczenia można orzec przepadek przedmiotów stanowiących przedmiot wykroczenia oraz nawiązkę w wysokości do 1 500 złotych lub obowiązek przywrócenia do stanu poprzedniego.

                                                                                                                

Jakie świadectwo o sobie daje człowiek, który już w kampanii wyborczej, na miesiąc przed głosowaniem, pokazuje swój stosunek do obowiązujących przepisów prawa? Jeżeli tak obchodzi się z przepisami, to czego możemy spodziewać się po nim i jego ekipie po wyborach?  Ocenę pozostawiamy naszym czytelnikom.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz
Proszę wpisz swoją nazwę